Nowość - pobierz MANIFEST Ra'i (.pdf)


 

Bądź w życiu sobą! Nie udawaj nikogo innego
Bądź dokładnie takim/taką, jakim/jaką stworzył Cię Bóg!

Bądź Ra'i!

Zapraszam Cię do poznania Ra'i oraz do zostania Ra'i

Zapytasz, dlaczego założyłem Kościół Radości Istnienia (Ra'i) oraz Republikę Ra'i ?

Dlatego, że ani w ateizmie, ani w żadnej religii świata nie znalazłem odpowiedzi na zadawane przeze mnie od dziecka pytania.
A nie potrafię zarówno żyć, jak i modlić się fałszywie.
A czy Ty potrafisz?


Pastor Mike Y!  (Krzysztof Piotr 'Mike' Maj), twórca Kościoła Radości Istnienia. Twórca i Przewodnik Ra'i

Jak zostać Ra'i?

  • Aby zostać Ra'i nie musisz całkowicie odrzucać swoich dotychczasowych wierzeń - czy to wierzeń związanych z dotychczasowymi religiami, czy wierzeń antyreligijnych, ateistycznych. Musisz natomiast swoje dotychczasowe wierzenia UOGÓLNIĆ, postrzegając całą naszą rzeczywistość jako jeden wielki mechanizm zależności - pomimo że mechanizm olbrzymi, to jednak pozostający w genialnej spójności wszystkich tworzących go elementów i procesów.

  • Następnie musisz poznać co najmniej zasady moralności Ra'i i obiecać sobie, że będziesz starać się ich przestrzegać w swoim życiu.

  • Na koniec musisz zapalić świeczkę i wypowiedzieć głośno tajemną formułę magiczną "Jestem Ra'i!". By jednak magia zadziałała w pełni, musisz przy tym zakręcić się trzy razy w prawo lub trzy razy w lewo (w prawo kręcimy się, gdy dokonujemy inicjacji na półkuli północnej, a w lewo, gdy na półkuli południowej). Bądź jednak czujny/a! Jeżeli przez przypadek pomylą ci się strony i zakręcisz potrójnego tulupa nie w tę stronę co trzeba, to magia sprawi, że pozostaniesz w swoim dotychczasowym zabobonie już na wieki. Następnie zdmuchnij uroczyście świeczkę. Właśnie zostałeś/aś Ra'i - gratulacje, witaj w naszym prestiżowym Ra'i-skim klubie. Życie jest za krótkie, by ciągle być ponurakiem!


  • Czy bycie Ra'i jest trudne? Nie, bycie Ra'i nie jest trudne, choć w dzisiejszym świecie bezmyślnego konsumpcjonizmu
    wymaga nieco intelektualnego wysiłku.


    Pamiętaj! By zostać Ra'i, wystarczy utożsamianie się z wartościami jedynie samej filozofii Ra'i. Aspekt religijny Ra'i (Kościół Ra'i) nie jest niezbędny. Jest on gratisowym dodatkiem, stanowiąc duchowe rozwinięcie filozofii, przeznaczonym wyłącznie dla tych, którzy sami pragną doznań duchowych. Chcesz? Jesteś gotowy/gotowa? Wchodzisz również w Kościół Ra'i. Nie chcesz? Nie wchodzisz. Sam/sama decydujesz. Zobacz najpierw on line, jak wyglądają nasze spotkania religijne, a potem decyduj. Możesz podjąć decyzję w każdym momencie.

ROZWIŃ / ZWIŃ

Bóg? Stwórca?

    Tak samo jak wszystko w świecie, którego jesteśmy małym trybikiem ma swoją przyczynę, tak samo świat, jako suma tworzących go elementów, również musi mieć swoją przyczynę (argument koniecznej przyczyny, znany od Arystotelesa, oczywisty, tzw. kosmologiczny, choć nie sprawdził się w przypadku chrześcijańskiej wizji Boga). Więcej o zasadzie przyczynowości, w ujęciu Ra'i, zajdziesz w Manifeście [akapit 865a]. Nie ma znaczenia czym/ kim ta przyczyna jest, bo i tak nigdy nie będziemy w stanie się tego dowiedzieć, ani też zrozumieć, jako że przyczyna ta leży ponad rzeczywistością i logiką naszego świata. Nie starajmy się więc przyczyny tej chcieć wymiernie dla siebie zrozumieć, bo na tym polu zawsze "polegniemy". Nie wiemy co/kto jest przyczyną, ale skoro zauważamy, że istniejemy, zgodnie więc z logiką naszego świata, nasza przyczyna istnieje.

    Zauważamy przy tym (ponownie, zgodnie z obowiązującą nas logiką), że przyczyna naszego istnienia musi posiadać poziom intelektu równy co najmniej poziomowi skomplikowania wytworzonego przez nią świata. No i tu już pojawia się nasz wielki szacunek do tej przyczyny, bo mimo iż nie mamy pojęcia czym/ kim ta przyczyna jest, to obserwując nasz świat w całym jego stopniu skomplikowania, przy jednoczesnej prostocie i powtarzalności podstawowych praw, zauważamy, że poziom intelektu naszej przyczyny jest mega genialny.

    Łącząc istnienie przyczyny naszej rzeczywistości i nas samych z poziomem intelektu tej przyczyny, nic nie stoi już na przeszkodzie, by nazwać tę przyczynę genialnym, najwyższym konstruktorem, najwyższym architektem, najwyższym inżynierem i poetą dzieła stworzenia, czyli jego twórcą/ stwórcą lub bogiem. Jeżeli do tego dołożymy jeszcze nasz szacunek dla tej genialnej przyczyny, użyjemy w jej nazwaniu wielkiej litery. W ten oto sposób otrzymujemy naszego Stwórcę, naszego Boga.
    I pamiętajmy, że otrzymujemy Stwórcę i Boga Wszechmogącego, bo według naszych ludzkich kryteriów, mogącego w naszym dziele stworzenia wszystko. Stwórca może wszystko, człowiek natomiast bez wcześniejszej woli oraz przyzwolenia Stwórcy nie może nic.

    Amen, tyle na temat Boga. Nic więcej na temat Stwórcy w zakresie wychodzącym poza nasze dzieło stworzenia nie da się powiedzieć, bo cokolwiek zostanie powiedziane, będzie jedynie naciąganiem naiwnych. Będzie archaicznym, naiwnym, infantylnym religijnym kłamstwem.

ROZWIŃ / ZWIŃ

Energie Boga

    Aby dzieło stworzenia, jako mechanizm, mogło funkcjonować, konieczna jest jego przyczyna nie tylko logiczna, ale również energetyczna. Zgodnie z logiką człowieka umocowaną w obserwacji świata wokół nas (standardowa logika ludzka, Manifest Ra'i [M 810]), każdy mechanizm, by działał, musi posiadać swój napęd energetyczny, swoje źródło zasilania, choćby i jednorazowy zastrzyk energii.

    W mechanizm całości dzieła stworzenia musiała więc w którymś momencie (możemy przyjąć, że zgodnie z naszym wymiarem czasowym, na początku dzieła) zostać "tchnięta energia pierwotna", która nadanymi dziełu prawami (zwanymi przez człowieka w swoim obszarze istnienia prawami Natury) została następnie rozdzielona na poszczególne procesy tworzące sobą łącznie dzieło.

    Ra'i interpretuje zagadnienie stworzenia naszego świata w ten sposób, że Stwórca, jako przyczyna dzieła, po jego dokonaniu pozostaje już z dziełem rozłączny energetycznie - nie ingeruje w swoje dzieło na zasadzie "miski/ terrarium" - cyt. Manifest Ra'i: '813 Judaizm swoją koncepcją Boga i świata tworzy rodzaj miski/ terrarium, w której odbywa się nasz świat i jego losy. Bóg co jakiś czas do tej miski zajrzy i tu sypnie więcej, tu mniej, a czasem i o tej misce całkiem zapomni...'
    Dzieło stworzenia pozostaje już obszarem zamkniętym energetycznie, co oznacza, że sumaryczna energia nadana dziełu podczas jego kreacji pozostaje już w ramach dzieła stała [M 212].

    W naszym świecie wszystko jest energią - począwszy od najbardziej nam oczywistej energii "cieplnej" Słońca, przez każdą cząstkę tworzącej nasz świat i nas samych materii, po każdą naszą myśl i stan emocjonalny, będące niczym więcej, niż energetycznymi mikrowzbudzeniami.

    Człowiek nie ma pojęcia jaki jest faktyczny rozkład energii w całym dziele stworzenia. Obserwujemy póki co jedynie "swój" skrawek dzieła - czyli nasz świat materialny z jego zjawiskami występującymi statystycznie najczęściej (zależności, które interpretujemy jako przyczynowo-skutkowe, powstające w naszych świadomych umysłach na podstawie danych dostarczanych przez pięć zmysłów).
    Zauważamy jednak, że oprócz zjawisk w naszej rzeczywistości powszechnych, odbieranych przez nas zmysłowo na co dzień - czyli istnienia energii w formie materii oraz istnienia odkrytych już przez nas praw fizyki świata materialnego - istnieją również zjawiska, co do których nie mamy żadnego pojęcia jak je zakwalifikować. Są to, choćby: telepatia, psychokineza, pirokineza, jasnowidzenie, przewidywanie przyszłości, lewitacja, spirytyzm, czarna magia, opętania, ale też pozytywna siła wiary - np. nagłe uzdrowienia, gdzie naukowa medycyna nie dawała żadnych szans na uzdrowienie, objawienia, wizje, tzw. "odpoczynek w Duchu Świętym" itd. itp..

    Filozofia Ra'i całkowicie odcina się od niewymiernego określania Stwórcy w zakresie wychodzącym poza dzieło stworzenia. Równocześnie Ra'i, na podstawie obserwacji dzieła stworzenia w obszarze naszego świata, kwalifikuje rodzaje zauważalnych zjawisk, nadając odpowiedzialność za ich istnienie określonym formom/rodzajom energii.

    Stąd też energie odpowiedzialne za istnienie zjawisk wychodzących statystycznie poza "typową" rzeczywistość naszego świata i tym samym nasze dotychczasowe poznanie, Ra'i kwalifikuje (umownie, bo póki co zbiorczo), jako - energię wyższą. Nazywamy ją również energią Boga lub energią wyższą Boga, czyniąc pewien ukłon ku istniejącemu do tej pory rozumieniu zjawisk paranormalnych, umocowywanych przez naszych przodków w działaniu sił wyższych, w tym Boga lub "antyBoga". (Dla informacji - chrześcijaństwo energię wyższą Boga nazywa, w zakresie dla siebie wygodnym, Duchem Świętym, a w zakresie pozostałym... Szatanem).

    Energia wyższa sama w sobie nie niesie żadnej wartości, w rozumieniu ludzkich wartości "dobra" lub "zła", będąc "neutralna" i umiejscowiona całkowicie ponad ludzkim lokalnym wartościowaniem. Energia wyższa wzmacnia energetycznie interpretację zjawisk dokonywaną dopiero po stronie umysłu obserwatora.

ROZWIŃ / ZWIŃ

Nie ważne w co wierzysz. Działa sama twoja wiara, a nie jej przedmiot

    Jedni wierzą w Jahwe, inni w Jezusa, jeszcze inni w Allacha, Wisznu, Buddę lub w duchy przodków, magiczny totem, amulet czy magiczną skałę. Coraz więcej z nas odrzuca dzisiaj dotychczasowe religijne naiwności, wierząc za to dla odmiany w coś innego - w odbierany zmysłowo świat materialny, w przyczynowo-skutkowe następstwo zdarzeń, w to, że się rano obudzą ze snu, że będą zdrowi, że "jutro będzie lepiej" itd... Wszyscy więc, będąc ludźmi, w coś wierzymy. Nie oszukujmy się, że jest inaczej!

    Cały czas podczas swojego istnienia komunikujemy się z otoczeniem tak materialnym, jak szerszym - na jawie czynimy to świadomie oraz podświadomie, z kolei we śnie odbywa się to podświadomie. Podczas tej komunikacji bezustannie wysyłamy "do bazy" sygnały, zgłaszając również swoje potrzeby. Dodatkowo możemy wzmocnić swoje prośby, kierując je w ukierunkowanej, świadomej modlitwie do naszego wyobrażenia siły wyższej.
    Do energii wyższej trafiają więc zarówno nasze modlitwy świadome, jak i nasze prośby podświadome. Prośby te nadchodzą nie tylko od wyznawców poszczególnych religii świata - od chrześcijaństwa, po satanizm, od islamu, po animizm, od religii chińskich, po japońskie shinto - ale również od tzw. osób "niewierzących", w tym ateistów.
    Przypomnijmy sobie w tym momencie słowa przypisywane Jezusowi "Proście, a będzie wam dane"...

    Energia wyższa może, między innymi:
  • porządkować/ stabilizować tworzące nas przepływy energetyczne, w tym przede wszystkim oczyszczać nasze umysły, ale również i ciała, przywracając je do stanu naturalnej równowagi - do stanu zdrowia;
  • wzmacniać nas energetycznie, dając nam także poczucie znalezienia prawdy i znalezienia swojej drogi w życiu;
  • czy też pomagać nam w przyciąganiu do naszej indywidualnej "szczeliny odbioru rzeczywistości" odpowiednich w stosunku do naszej prośby, zdarzeń nadchodzących.

  • Pamiętajmy jednak, że szczególnie w tym ostatnim przypadku, otwierając się na energię wyższą uzyskujemy przede wszystkim wspomożenie nas w naszym bieżącym działaniu, a nie rozwiązanie za nas wszystkich naszych problemów całkowicie bez naszego udziału.
    Dlatego też Ra'i artykułuje wagę zestawienia trzech uzupełniających się pojęć: modlitwy/ prośby - wymiernego działania własnego - wiary/ otwarcia się na energię wyższą.

    Warto dążyć do częstego otwierania się na energię wyższą, w tym najlepiej czynienia tego w grupie, gdzie odbiór tej energii Boga, tej uniwersalnej, a jednocześnie ekskluzywnej energii Wszechświata jest łatwiejszy. Sam Stwórca daje nam mechanizmy naturalnego wsparcia naszych ziemskich istnień. Jaki więc ma sens nie korzystać z tego wsparcia Made In Heaven?!

ROZWIŃ / ZWIŃ

Czym Ra'i różni się od dotychczasowych religii?

    Oprócz innego - znacznie szerszego - niż dotychczasowe religie postrzegania świata, Ra'i przede wszystkim odrzuca istnienie judaistycznego pojęcia tzw. "grzechu" człowieka wobec Boga. Tak jak wskazałem wyżej: "Stwórca może wszystko, człowiek natomiast bez wcześniejszej woli Stwórcy nie może nic", co oznacza, że cokolwiek człowiek czyni, jest w stanie uczynić wyłącznie to, do czego Stwórca go wcześniej umocowuje - czyli chce, by człowiek uczynił. Bóg nie mógł więc ukarać człowieka za popełnienie "grzechu" wobec siebie, bo musiałby ukarać w tym samym momencie... samego siebie. Jest to oczywistą sprzecznością logiczną.
    I nic nie jest tu w stanie pomóc tak akcentowana przez chrześcijaństwo, islam czy judaizm, tzw. "wolna wola" człowieka, ponieważ wola ta jest dopiero którymś z kolejnych podzbiorów dzieła stworzenia. Człowiek posiada "swoją wolną wolę" wyłącznie w granicach precyzyjnie wcześniej określonych przez Stwórcę, mogąc wybierać jedynie pomiędzy stworzonymi przez Boga przeciwieństwami i wyłącznie w sposób, w jaki Bóg człowiekowi nadrzędnie pozwala. Człowiek, swoim dowolnym wyborem, nigdy nie jest więc w stanie wyjść poza nadrzędną wolę Boga, mogąc tym samym w czymkolwiek próbować przeciwstawić się swojemu Stwórcy.

    Dowód logiczny braku istnienia "grzechu" człowieka wobec Boga zamieszczony jest w Manifeście Ra'i w rozdziale III.4 Systemowy błąd judaizmu, chrześcijaństwa i islamu (tutaj znajduje się jego przedruk).

    Dowiedzenie logicznej sprzeczności, czyli fałszu logicznego judaistycznego postrzegania Boga, ma olbrzymie konsekwencje dla dwóch największych religii świata - chrześcijaństwa i islamu - zbudowanych na bazie logicznej judaizmu.
    Jeżeli bowiem założenia judaizmu odnośnie Boga okazują się już w samym fundamencie tej religii fałszywe, to wszystko co na bazie judaizmu zbudowano również jest fałszywe - w tym po równo fałszywe jest chrześcijaństwo, jak i islam. I nie ma już żadnego znaczenia o czym religie te następnie mówią, bowiem ich błąd leży nie w detalach takiego czy innego wyobrażenia Boga (w tym pomysłach na zesłanie na świat syna Boga, czy też ostatniego proroka), ale w samej logice ich konstrukcji.

    Na "pocieszenie" chrześcijaństwa i islamu można wskazać, że również i hinduizm "ma problem", bowiem obciąża swoich wiernych winą lub nagrodą w postaci gorszego lub lepszego kolejnego wcielenia domniemanej duszy za postępowanie przeciw lub zgodnie z "wolą Boga/Bogów".

    Ra'i - w odróżnieniu od wspomnianych, największych dotychczasowych religii świata - widzi cały nasz świat jako olbrzymi mechanizm pozostający w Jedności wszystkich tworzących go elementów, w tym również w całkowitej Jedności z wolą swojego Stwórcy zawartej w dziele stworzenia.
    Realizując nasze istnienia, Stwórca umieszcza nas w przestrzeni zbudowanej z logiczno-energetycznych przeciwieństw, stanowiących swoje wzajemne dopełnienie tak logiczne, jak i energetyczne. W przestrzeni tej przeprowadzane są nasze istnienia, które to jednak my sami kształtujemy w szczegółach, dokonując miliardów swoich kolejnych wyborów. Cyt. Manifest Ra'i: '830 (...) Jeżeli popełniamy błędy, dokonując złych dla siebie wyborów, ponosimy za chwilę tego konsekwencje - to nas uczy jak powinniśmy wybierać. To tworzy dar istnienia Stwórcy dla człowieka. Ta naturalna, cudowna przestrzeń wyboru pomiędzy przeciwieństwami, tak pięknie stworzona przez Stwórcę dla naszego świata. Przestrzeń nadająca nam - dopiero całą sobą, łącznie - głęboki ludzki sens istnienia.'

    Ra'i traktuje otrzymane od Stwórcy świadome istnienie jako najwyższy dar dla człowieka. Dar namacalny, konkretny, wymierny, rzeczywisty. Dar doczesny.
    Stąd uważamy, że faktyczną PRAWDĄ naszego istnienia jest nasze istnienie doczesne dane nam przez Boga Stwórcę TU I TERAZ, w miejscu Wszechświata, które nazwaliśmy Ziemią, a nie rzekomo nadal świadome istnienie po naszej śmierci, w jakimś utopijnym raju, tuż obok Osoby kochającego nas Boga, w czysto życzeniowym koncepcie wydumanym fałszywą logiką judaistyczno-chrześcijańską.

    Bóg ani nie karze, ani nie wynagradza człowieka w sposób inny, niż doczesny. Nie oznacza to jednak, że w momencie śmierci fizycznej przestajemy istnieć. Nadana nam w życiu ziemskim świadomość, co prawda drugi raz się już dla nas nie powtórzy, ale tworzące nas energie nie giną, stanowiąc stały skład dzieła stworzenia. W tym znaczeniu, jesteśmy nieśmiertelni.
       Jak mówi Ra'i - zaufajmy Bogu, że to, gdzie nas zabiera po śmierci, jest dla nas najlepsze, bo kto inny, niż On - jako Stwórca, właściciel i naczelny zawiadowca naszych istnień - może dla nas uczynić lepiej?

ROZWIŃ / ZWIŃ

Stosunek Ra'i do chrześcijaństwa

    Ra'i, twierdząc, że działa sama wiara człowieka, a nie przedmiot tej wiary, równocześnie oddaje ludziom pełne prawo kształtowania swych wierzeń w dowolnie wybrany przez nich sposób.
    Z tego też powodu Ra'i nie zajmuje się szczegółowym analizowaniem poszczególnych religii tak długo, jak długo wyznawcy danej religii pozostają zamknięci w świecie swoich wierzeń, nie szkodząc tym samym światu zewnętrznemu. W momencie jednak, gdy wyznawcy danej religii zaczynają narzucać światu swój światopogląd religijny, jako ten "lepszy" i "prawdziwszy" od innych, Ra'i ma zdecydowany obowiązek wkroczyć ze swoją analizą.

    W przypadku chrześcijaństwa nie ma większego sensu analizować zasadności wiary chrześcijan w takie czy inne wyobrażenie Boga (skoro i tak działa sama ludzka wiara, a nie jej przedmiot, choćby najbardziej naiwny), natomiast wystarczy skupić się na logicznych podstawach tej religii, analizując korzenie chrześcijaństwa - czyli założenia judaizmu odnośnie Boga, świata i człowieka.
    Z analizy tej wynika, że przyjęte przez judaizm w momencie kształtowania swojej religii założenia odnośnie Boga i Jego stosunku do dzieła stworzenia, w tym do człowieka, były logicznie fałszywe. (Tutaj jest udostępniony rozdział Manifestu III.4 Systemowy błąd judaizmu, chrześcijaństwa i islamu). Oznacza to, że wszystko co zostało następnie zbudowane na tych założeniach, także jest fałszywe. Fałszywa logicznie jest więc nie tylko sama religia judaizmu, ale również chrześcijaństwo oraz islam.

    Jeżeli - co zostało dowiedzione w Manifeście - nie istnieje "grzech" człowieka wobec Boga, to całkowicie pustymi i od zawsze martwymi pojęciami stają się również "odkupienie" oraz "zbawienie". Stąd wykreowana przez pierwszych chrześcijańskich myślicieli śmierć nauczyciela Jezusa, jako odkupiciela czy zbawiciela ludzkości, to poziom... co najwyżej średniowiecznego przedstawienia kukiełkowego.

    Dlatego Ra'i nazywa rzeczy po imieniu - chrześcijaństwo jest wielką bańką mydlaną, która właśnie napotkała w swoim istnieniu moment, w którym za chwilę pęknie. Na nic mieniące się kolory zdobiące jej cienką powierzchnię. Jeżeli środek jest pusty, bańka, jak to bańka, nigdy nie przetrwa długo. Pyk, ułamek sekundy i nie ma nic. Świat jednak toczy się dalej, z jednym ludzkim zabobonem mniej.

    Chrześcijanie zostali kiedyś zmanipulowani. Zostali okłamani. Są ofiarami. Wierzą nie w Boga, ale w sprzeczność logiczną, czyli w fałsz. Ktoś kiedyś założył, że 2+2=10, a oni bezmyślnie w to uwierzyli i przy pomocy tego fałszywego równania od 2 tysięcy lat próbują opisywać świat, co zawsze wychodziło im nieudolnie, a dzisiaj powoduje już wręcz całkowitą zapaść tej religii.
    Oczywiście, jeżeli chrześcijanie tylko chcą, niech sobie nadal w to koślawe dodawanie wierzą, ale niech nie infekują już dłużej swoim infantylnym chrześcijańskim zabobonem, swoją chrześcijańską ignorancją oraz swoją chrześcijańską pychą wspólnej dla nas wszystkich przestrzeni istnienia! (Ostatnie zdanie dotyczy również religii islamu).

    We współczesnym świecie najwłaściwszym miejscem istnienia dla chrześcijaństwa oraz islamu staje się... skansen/ muzeum, w którym dobroduszna ludzkość zadba, by te kruche eksponaty, artefakty duchowego dziedzictwa naszych przodków znalazły odpowiednie dla nich miejsce - w oszklonych, zamkniętych na kłódkę dla bezpieczeństwa ich i świata, gablotkach.

    "Jesteś chrześcijaninem, tak jak i kiedyś ja? Mogę spróbować ci pomóc, ale staraj się!, bo nie mam dla ciebie zbyt dużo czasu. Jeżeli odrzucasz prawdę logiki, a tym samym logikę prawdy, wybierając za to prymitywny zabobon, to nie jestem ci w stanie pomóc."
    Krzysztof Piotr Maj, twórca Ra'i        

    Mimo wszystko, serdecznie jednak zapraszam do dołączania do Kościoła Ra'i wszystkich członków chrześcijańskiego kleru - od księży, pastorów i popów działających lokalnie, przez biskupów i kardynałów, po katolickiego papieża z siedzibą w Watykanie. Możemy zagwarantować wam miejsca nawet w pierwszych rzędach. Mam tylko jeden warunek - zacznijcie wreszcie w pełni używać intelektu, który otrzymaliście w bezcennym prezencie od naszego wspólnego Boga!

    Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, każdy z nas może w swym życiu chwilowo pobłądzić. Najważniejsze jednak, by umieć w pewnym momencie zdać sobie z tego sprawę. Y!

ROZWIŃ / ZWIŃ

 
GÓRA STRONY