Wybrane cytaty z Manifestu Ra'i:
[990] "Próbując jakoś rozwiązać problem niskiej dzietności Europejczyków, można przyjmować płodnych imigrantów, aby to ich dzieci i wnuki miały utrzymywać w przyszłości funkcjonowanie danych państw, ale co jeżeli imigranci ci (chodzi wyłącznie o muzułmanów) nie zamierzają się integrować z wartościami, kulturą i tradycjami gospodarza, a w swojej masie są ideologicznie wręcz wrogo do gospodarza nastawieni? Przecież to w dłuższej perspektywie nie tylko nie rozwiązuje dotychczasowych problemów, ale silnie mnoży kolejne!"
[992] "Dzięki religijno-kulturowej przyczynie wysokiej dzietności imigrantów muzułmańskich, za kilkadziesiąt lat bardzo liczne pokolenia nowych mieszkańców Europy będą "całkowicie zgodnie z prawem europejskim, bo demokratycznie" narzucały pozostałym, rdzennym mieszkańcom Europy swój światopogląd i swoje "wartości europejskie". Tyle że będzie to już wyłącznie światopogląd i wartości islamu - światopogląd wyjątkowo ograniczony i naiwny, a wartości w swoim źródle - zdecydowanie wrogie całemu światu nieislamskiemu. Będą to więc wartości całkowicie rozbieżne z tymi, którymi Unia Europejska przyciągała narody przystępujące do Unii. I tu leży problem."
[994] "Wskażmy podstawowe różnice pomiędzy wartościami europejskimi, a islamem:
Europa:
Islam:
[995] "Kościół Radości ISTNIENIA nigdy nie jest i nigdy nie będzie przeciwny muzułmanom jako ludziom, w rozumieniu: statystycznie normalnych istot ludzkich. Nie jest również przeciwny wyznawcom religii islamu zamieszkującym kraje swojego pochodzenia i żyjących według ustanawianych przez siebie praw. Nie jest też przeciwny obecności niewielkich mniejszości muzułmańskich w Europie czy innych miejscach wspólnego świata człowieka, pod warunkiem, że przestrzegają one praw państwowych swoich gospodarzy. I na koniec, nie jest również przeciwny tak zwanym muzułmanom "kulturowym", określającym się i żyjącym jako ateiści lub wyznawcy innych religii/ filozofii świata."
[996] "Kościół Ra'i, jako Kościół filozoficznie dbający o wszystkich mieszkańców Ziemi, jest natomiast zdecydowanie przeciwny ROZPOWSZECHNIANIU RELIGII ISLAMU. Bez względu na to, co sami muzułmanie o swojej religii w swoim gronie sądzą i jak ją światu zewnętrznemu pragną przedstawiać - ISLAM JEST RELIGIĄ/ IDEOLOGIĄ SYSTEMOWO ZDECYDOWANIE WROGĄ I NIEBEZPIECZNĄ dla całej nieislamskiej populacji świata, czyli obecnie dla 77% mieszkańców Ziemi! Do tego islam nie jest w stanie być żadną "alternatywną" ofertą ani dla współczesnego, ani tym bardziej dla przyszłego wspólnego świata człowieka. Jest on bowiem religią w swoim źródle wyjątkowo naiwną, będąc "kalką" starożytnego judaizmu. (...)."
[903] "(...) Muzułmanie sami pozwalają się opętać ideologii, dla której nie powinno być już dłużej ani przyzwolenia, ani miejsca w dzisiejszym i przyszłym, wspólnym dla wszystkich narodów - cywilizowanym - świecie. I to przede wszystkim sami muzułmanie powinni zrzucić z siebie chomąto islamskiego, wąskiego i ograniczonego postrzegania świata narzucone im kiedyś przez Mahometa. Powinni wyzwolić się z istnienia w religijno-ideologicznej kapsule zniewolenia, nadającej im głęboko negatywne ogólnoświatowe piętno wroga człowieka i wroga wspólnego świata - tak, jak to uczyniły niedawno/ nadal czynią społeczeństwa Zachodu, wyzwalając się z pęt chrześcijaństwa. (...)."
[904] "Tak Europejczycy, jak i inne narody chcące przyjmować "świeżą krew" - tak imigrantów ekonomicznych, jak i uchodźców czy azylantów - powinni przede wszystkim zwracać uwagę na chęć ASYMILACJI przybyszów z ich nowymi ojczyznami. Imigracja bez chęci asymilacji z wartościami gospodarza powinna być wyraźnie postrzegana jako potencjalna chęć wrogiego przejęcia gospodarza. Tak jak to ma miejsce w ekonomii - wrogie przejęcie firmy. Nie otwarta wojna, nie działania zbrojne, ale współczesna "piąta kolumna" i koń trojański w jednym."
[905] "To przede wszystkim społeczeństwa, do których krajów pukają imigranci, powinny być chronione przez swoje rządy. To one są gospodarzami we własnych domach, a nie przybysze niemający zamiaru asymilować się z gospodarzami. (...)."
[900] Jeżeli - zgodnie z europejskim duchem współpracy, równości i wolności - islam będzie nadal wprowadzany do wyrosłej na gruncie chrześcijaństwa Europy pokojowo, wraz z migrującymi jednostkami, tak jak byli do Europy kiedyś wprowadzani Żydzi, to prędzej czy później, podobnie jak Żydzi, muzułmanie staną się ofiarami silnych ataków i postrzegani będą jako przyczyna pogorszenia warunków życia Europejczyków. Winni, tak jak w przypadku wcześniej Żydów, nie będą jednak tyle sami muzułmanie jako jednostki ludzkie, a systemowo winna będzie przede wszystkim ich religia - islam - czyniąca z tradycyjnych muzułmanów społeczności programowo zamknięte na inne wpływy i zdecydowanie niechcące się asymilować z kulturą i tradycją nowych ojczyzn. Już nie z religią chrześcijańską, ale teraz już z kulturą i wartościami Zachodu."
[901] Podobnie jak kiedyś społeczności żydowskich, celem tradycyjnych muzułmanów nie jest asymilacja z innymi narodami krajów zasiedlanych, ale wyłącznie "przeczekanie" (...). Tę chęć "przeczekania" należy rozumieć jako często nawet pasywne zachowywanie swojej odrębności do czasu, aż pojawią się możliwości, aby dać tej odrębności rozkwitnąć i zamanifestować ją w pełnej krasie. Odrębność ta jednak w swojej fundamentalistycznej, mogącej się w każdej chwili odrodzić formie, "jeńców nigdy brać nie będzie"."
[998] "Oczywiście, w islamie, jako religii dziś niejednorodnej, są odłamy interpretujące nakazy Mahometa w sposób nie dosłowny - pragnące pokojowego współistnienia z innymi i traktujące cały świat w kategorii dzieła miłości Boskiej. Tym bardziej są również obecne w islamie jednostki ludzkie pragnące normalnego życia, a nie istnienia w zabobonnym, naiwnym religijnym kieracie. Niestety jednak - ze szkodą dla samych muzułmanów - nie jest wykonalne proste i jednoznaczne wydzielenie ich z islamu w urzędzie imigracyjnym i urzędowe stwierdzenie: "ty jesteś już dla wspólnego świata dobry, ale ty jeszcze nie. (...)."
[662] "(...) Tak jak nie da się podzielić cząsteczek wody na "dobry" tlen i "zły" wodór, tak nie da się podzielić Koranu - islamu. Stanowi on całość i jego przekaz jest jasny - cały świat WYŁĄCZNIE dla wyznawców islamu. Nie ma drugiej drogi dla tych, którzy chcą wyznawać islam fundamentalnie, a nie da się wyznawać islamu niefundamentalnie, bo wówczas... przestaje się wyznawać islam."
[889] "Koran, Sura Al-Imran, Rodzina Imrana, 3:118
O wy, którzy wierzycie!
Nie bierzcie sobie bliskich przyjaciół spoza waszego grona;
tacy nie omieszkaliby wam szkodzić;
chcieliby, abyście się znaleźli w utrapieniu.
Zawiść zionie z ich ust, a to, co kryją ich piersi, jest jeszcze gorsze."
[890] "Islam przez samych muzułmanów nazywany jest religią pokoju. Tak, tylko że pokój jest nakazywany wyłącznie dla samych narodów wyznawców Allacha, a pokój dla świata tylko wtedy, kiedy cały świat będzie już islamski. Muzułmanie są przez Boga, ustami Mahometa wywyższeni ponad inne narody świata i umocowani przez Boga do tego, aby narzucać innym nakazy islamu:
[889] "Koran, Sura Al-Imran, Rodzina Imrana, 3:110
Wy jesteście najlepszym narodem, jaki został utworzony dla ludzi:
wy nakazujecie to, co jest uznane, a zakazujecie tego, co jest naganne;
i wierzycie w Boga."
[893] " Koran, Sura Al-Anfal, Łupy, 8:39
Zwalczajcie ich, aż nie będzie już buntu
i religia w całości będzie należeć do Boga.
Koran, Sura Al-Anfal, Łupy, 8:67
Nie jest odpowiednie dla Proroka, aby brał jeńców,
dopóki on nie dokona całkowitego podboju ziemi.
Koran, Sura Al-Tauba, Skrucha, 9:73
O Proroku!
Walcz przeciwko niewiernym i przeciwko obłudnikom i bądź dla nich surowy!
Ich miejscem schronienia będzie Gehenna. Jakże nieszczęsne to miejsce przybycia!"
[894] "Jest to bardzo poważną sprawą, bowiem Koran wzywa do zabijania niewiernych, czyli, powiedzmy to raz jeszcze - wszystkich, którzy nie są muzułmanami!, choć w niektórych miejscach mówi "łagodnie" jedynie o zabijaniu w obronie religii! Interpretacja Koranu przez część muzułmanów nakazuje im jednak "świętą" wojnę przeciwko niewiernym w zamian za Boską nagrodę wiecznego szczęśliwego życia po śmierci fizycznej, w rajskich ogrodach Edenu. Islam ma być miłosierny i sprawiedliwy jedynie dla tych, którzy nawrócą się na "jedynie słuszną religię islamu", dla całej reszty islam ma być surowy i bezwzględny lub w braku możliwości bycia bezwzględnym, może tolerować innych, ale jedynie jako ludzi podrzędnej kategorii."
[999] "Islamu nie da się zmienić, bo w VII wieku został fundamentalnie zdefiniowany przez Mahometa w Koranie z zastrzeżeniem, że jest to przekaz Boga Allacha dla świata ostateczny. Dlatego też islam można jedynie albo odrzucić w całości, albo pozostawić go samego sobie, aby za jakiś czas sam zaczął obumierać, tak jak niedawno chrześcijaństwo - ale można to uczynić wyłącznie tam, gdzie nie szkodzi on istnieniu pozostałych członków naszej ziemskiej wspólnoty. Innej drogi nie ma. Wkładanie jednak "kija w mrowisko", próbując łączyć wykluczające się obecnie kultury i tradycje, zawsze będzie jedynie podsycać konflikty i wzmacniać wrogie sobie ideologie religijne, powodując rozbicie Europy na ponownie wrogie sobie państwa i narody."
[1000] "Islam będzie można łączyć z innymi kulturami świata dopiero wtedy, gdy właśnie obumrze. Gdy pod względem stopnia nienawiści do innych dorówna do poziomu dzisiejszego chrześcijaństwa - stopnia już prawie niezauważalnego w skali globalnej, czyli akceptowalnego niemal przez wszystkich (chodzi o byłą chrześcijańską nienawiść do innowierców, pogan i "grzeszników"). Wcześniej jednak islam musi znacznie "spłaszczyć" ortodoksyjność swojego religijnego przekazu. Uczynić to może jedynie, tracąc silne dotychczasowe wsparcie prostych, niewykształconych mas społecznych, mas głęboko zmanipulowanych religijną ideologią islamską. Nie będzie to jednak ani łatwe, ani szybkie, bo poziom nienawiści (w przenośni i dosłownej) względem świata zewnętrznego zaszczepiony islamowi przez Mahometa jest gigantyczny i nie spotykany w żadnej innej religii świata (chodzi o nienawiść do świata pozamuzułmańskiego, czyli nie tylko wyznawców innych religii, ale i niezbyt gorliwych muzułmanów, uważanych za niegodnych bycia muzułmanami). A do tego islam nie jest tylko religią, a sposobem życia, kulturą, tradycją, sposobem trzymania władzy na każdym poziomie społecznym i silnym źródłem identyfikacji przynależności religijno-etniczno-kulturowej."
__________
[1002] "Równocześnie, dopóki jeszcze nie jest całkiem za późno, trzeba zastanowić się nad przyczyną silnego ujemnego przyrostu naturalnego poszczególnych narodów dzisiejszej Europy. Odpowiedź w sumie jest dość prosta - odejście Europejczyków od równowagi naturalnych wartości istnienia człowieka. Składa się na to jednak wiele obszarów łącznie, m.in. miniony kolonializm, kapitalizm, materializm, dobrobyt, konsumpcjonizm, płytko i egoistycznie rozumiany indywidualizm, ateizm i generowane przez dobrobyt społeczne: wygodnictwo, "zasiedzenie", lenistwo oraz tchórzostwo."
[1003] "(...) aby w ciągu 2-3 pokoleń Europa nie zmieniła swojej nazwy z Unii Europejskiej na np. Kalifat Europy, wymagane jest bezwzględnie nie tylko systemowe szerokie wsparcie socjalne młodych Europejczyków w chęci posiadania przez nich licznego potomstwa, ale przede wszystkim wsparcie filozoficzne."
[1004] "W młodych obywatelach starej Unii Europejskiej musimy od ich najmłodszych lat zacząć systemowo kształtować "modę" na posiadanie dzieci. Dziecko nie może być traktowane jako "zło konieczne" czy "skarbonka bez dna", ale jako cudowny i nie zastępowalny niczym innym dar Stwórcy/Natury, nadający naszemu ludzkiemu istnieniu wyjątkową wartość dodaną. Trzeba szeroko wspierać tradycyjny model rodziny, w którym posiadanie licznego potomstwa jest jedyną szansą na przetrwanie wyznawanych przez siebie wartości."